środa, 23 października 2013

Mimo, że prowadzę bloga o zdrowym trybie życia, raczej unikałam tematów odżywiania. Nie studiuję dietetyki a wszelkie wiadomości na ten temat czerpię z internetu. Moje odżywianie też do najlepszych nie należy ;) Nigdy nie czułam się więc na tyle kompetentna by poruszać te kwestie czy nawet udzielać żywieniowych porad. Nawet na tumblerze nie publikuję zdjęć posiłków, jedynie czasem owoce.

Ale kilka tygodni temu wyprowadziłam się z domu i w pełni decyduje o tym co jem. W związku z tym, postanowiłam sobie przyswoić podstawowe zasady zdrowego odżywiania by od początku wypracować dobre nawyki i wyeliminować niezdrowe grzeszki.

Mówi się, że 70% naszej walki o zdrową sylwetkę toczy się w kuchni. Chociaż uważam te statystyki za mocno przesadzone, to dobrze zrównoważona dieta pozytywnie wpływa na metabolizm, a w połączeniu z treningiem może zdziałać cuda :)
Przede wszystkim uważam, że zdrowe odżywianie to kwestia dokonywania wyborów, a nie wyrzeczeń i ograniczeń. Na pewno żadne głodowanie nie wchodzi w grę, a posiłki mają być przede wszystkim wartościowe i smaczne :) Nie przeczytacie u mnie zmagań związanych dietami, bo tak na prawdę nigdy na diecie nie byłam i nie planuję być.

Nie pamiętam już kiedy ostatnio piłam gazowane napoje ani kiedy sięgnęłam po chipsy. Ulubiłam sobie płatki owsiane i zieloną herbatę, a hitem minionego tygodnia był krem brokułowy. Robiąc zakupy wybieram jedzenie, a nie produkty :)
Poza tym staram się ćwiczyć codziennie 30-40 minut. W tym roku wyjątkowo urzekła mnie jesień. Mam to szczęście, że mieszkam niedaleko parku, a zaraz wybieram się tam pobiegać :) To chyba najlepszy pomysł na wykorzystanie dnia rektorskiego ;) Właśnie kończę tworzyć swoją listę 101 w 1001 dni. Jestem już w trakcie realizacji kilku zadań więc opublikuję ją jak najszybciej :) Na koniec zostawiam Was z moim ulubionym ostatnio kawałkiem