niedziela, 18 sierpnia 2013

Weekend powoli dobiega końca, ja wpadam tylko na chwilę, by pochwalić się kolejną wybieganą piątką :) Chociaż szybko zaczęła mnie męczyć kolka to jakoś wytrwałam. I zauważyłam, że biegam strasznie nierówno i nie potrafię sobie unormować stałego tempa.
W świetle 2,5 kilometrów bieganych na początku czuję, że robię ogromne postępy i może już za niedługo podejmę się konkretnych dystansów :)



Poza tym po raz kolejny przyznaję się do porażki w regularności mojej walki o talię osy. Niestety odpuściłam sobie kilka dni brzuszków. Widzę jednak wielki sukces w nowej akcji, którą opisała Paulina na blogu Być Idealną. Strasznie podoba mi się, że każdego dnia ułożony jest inny zestaw i nie skupia się tylko na jednej partii ciała :) Do tego Autorka wyzwania stworzyła pomocny harmonogram. Nie ma sensu powtarzać wszystkich zasad, dlatego jeśli jeszcze nie widziałyście wpisu Pauliny, odsyłam Was na jej bloga 




5 komentarzy:

  1. Przejrzałam wcześniejsze posty no i zainspirowałaś mnie do biegania :) Na razie popróbuje ale w końcu trening czyni mistrza :)! gratuluje kolejnego biegowego osiągnięcia !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to wyzwanie musi byc niezle bo coraz wiecej osob sie zapisuje :) koniecznie napsiz po jakims czasie jak efekty ;)

    OdpowiedzUsuń