czwartek, 21 lutego 2013

A jednak fit :)


Wszystko wskazywało na to, że pod względem treningowym dzień zakończy się totalną porażką. Od rana wybitnie nie chciało mi się ćwiczyć, ale w końcu udało mi się znaleźć nieco entuzjazmu :) Pozazdrościłam mojemu chłopakowi pobytu na siłowni i godzinę po obiedzie załączyłam Skalpel. Tak się rozpędziłam, że zrobiłam jeszcze ćwiczenia ujędrniające obwisłe ramiona (angażujące głównie tricepsy) i dopiero co odkryte ćwiczenia na piękne ramiona, które skupiają się na mięśniach barków. Oba zestawy z użyciem lekkich hantli. Pragnę jeszcze zrobić coś dla brzuszka, dlatego czeka mnie seria planków i pochodnych wariacji :) Tak tak. ostatni plank test pojechał mi po ambicji i chcę znacznie poprawić wynik ;)

(wszystkie pogrubienia są podlinkowane)




4 komentarze:

  1. Planki to chyba moje najbardziej znienawidzone ćwiczenia:) Ale oczywiście zdaję sobie sprawę jak bardzo skuteczne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. znienawidzone, ale skuteczne bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o widzisz, dobrze, że nie odpuściłaś i zrobiłaś nawet z nadwyżką! :)

    OdpowiedzUsuń