czwartek, 17 stycznia 2013

Na razie idzie mi całkiem nieźle :)

Ostatnio pojawiło się tu dużo teorii, teraz przyszła pora na podsumowanie kilku ostatnich dni.

Nie będę się dużo rozwodzić na temat diety. Początek tygodnia był koszmarny i dopiero od dwóch dni udało mi się zachować jakiś umiar. Staram się jeść bardziej syte śniadania i widzę, że mniej mam napadów głodu w ciągu dnia. Uczę się nie podjadać :)

Ćwiczenia. Tutaj udaje mi się dotrzymać wszystkich postanowień :) Za chwilkę zmierzę się ze skalpelem po raz trzeci. Codziennie się rozciągam. Ćwiczę też dodatkowe zestawy na brzuch i nogi. Dzisiaj planuję jeszcze siłowe na tricepsa i ogólne na smukłe ramiona [klik]

Drugi dzień Water Challenge zaliczony :) Kupiłam też zieloną herbatę ale obawiam się, że nie zostaniemy przyjaciółkami. Ciężko mi się przekonać do tego smaku.

Poza tym sesja zbliża się wielkimi krokami :) chociaż kilka egzaminów już pozdawałam, to te najcięższe ciągle są przede mną. Mam też do wysłania kilka odpowiedzi na ogłoszenia o pracę. Do dzieła! :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz