sobota, 12 stycznia 2013

Leniwie pod kocem - z folią na nogach.

Zabawne. Blog miał być świadectwem moich sportowych zmagań, a tymczasem totalnie odpuściłam jakąkolwiek aktywność. Potrzebuję chyba podładować baterie, żeby znowu wziąć się za siebie. Muszę sobie kilka rzeczy przemyśleć, ułożyć nowy plan i konkretnie zacząć od nowa.

Jednym z celów jakie chcę osiągnąć jest pozbycie się cellulitu. Dawniej nie byłam świadoma tego problemu. Delikatnie widoczny na pośladkach i udach nigdy mi jakoś szczególnie nie przeszkadzał. Drażni mnie jednak jego znaczne uwydatnienie w chwili uszczypnięcia skóry, nawet na łydkach i przedramionach. Po takim widoku uświadomiłam sobie, że sprawy poszły za daleko i najwyższy czas coś z tym zrobić.
Po zagłębieniu się w temat i intensywnej lekturze dochodzę do wniosku, że czeka mnie długa i monotonna wędrówka. Obiecywane efekty są jednak jak najbardziej warte tego wysiłku :)

Kara za grzechy, czy element kobiecej urody?
Żyłam w przekonaniu, że obecność cellulitu jest karą za drobne grzeszki żywieniowe i niską aktywność fizyczną. Ale wychodziłoby na to, że niemal 80% kobiet ma problemy z odżywianiem i nie potrafi oprzeć się szkodliwemu jedzeniu. Otóż nie. Cellulit to nieprawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej spowodowane  prawdopodobnie przez nadmiar estrogenów w kobiecym organizmie. Oczywiście główną rolę odgrywa ilość tłuszczu dostarczanego do organizmu, ale tłumaczy to dlaczego mężczyźni nie są dotknięci tym problemem. 

Aby skutecznie pozbyć się pomarańczowej skórki, w wielu przypadkach należy podjąć zdecydowane zmiany. Najistotniejsza w walce z cellulitem jest systematyczność i wytrwałość. Aby skóra była gładka i zdrowa trzeba dbać o nią przez cały rok. 

Zmiana nawyków. Z tymi poradami powinnyśmy się zaprzyjaźnić na dobre :)
Jak najwięcej ruchu. Systematyczne treningi uruchomią limfę i usprawnią krążenie krwi. Najskuteczniejsze są ćwiczenia aerobowe, podczas których spalamy tłuszcz. Trening powinien być długi i jednostajny (40-90 minut). Najefektywniejsze będzie tu regularne bieganie, pływanie czy jazda na rowerze. 

Właściwa dieta. Podstawowym i najważniejszym krokiem jest odstawienie słodyczy, ciast i ciasteczek. Dostarczajmy naszemu organizmowi składniki bogate w witaminy i minerały. Ograniczmy także spożycie tłustych i wysokokalorycznych potraw. Pamiętajmy, że sól zatrzymuje wodę w organizmie. Prowadzi to do zaburzenia procesu wypłukiwania toksyn z organizmu. Trzymajmy wodę zawsze pod ręką. Czytajmy składy, unikajmy konserwantów, barwników i wzmacniaczy smaku. Wybierajmy produkty nisko przetworzone. 


Metody mechaniczne. Tutaj w grę wchodzą zabiegi mające na celu pozbycie się cellulitu od zewnątrz. 
Wykonując te czynności regularnie możemy szybko zauważyć oczekiwane rezultaty. 

Kosmetyki antycellulitowe. Po dostępności i różnorodności kosmetyków przeznaczonych do walki z cellulitem możemy zauważyć, że jest to chyba najczęściej wybierana metoda. Kosmetyk najlepiej stosować po kąpieli.  Rozgrzana skóra lepiej wchłania aktywne składniki. Producenci zalecają codzienne stosowane obiecując redukcję cellulitu nawet do 60-50%. Dobre nawilżenie skóry, a nawet jej natłuszczenie jest podstawą do wykonania masażu antycellulitowego.
 
Masaże. Posmarowaną wspomnianym wcześniej środkiem skórę dobrze jest potraktować energicznym masażem. Dzięki temu preparat lepiej wnika w skórę. Masaż powinien być energiczny, wykonany od kostek w stronę serca. Najpierw łagodnymi i zdecydowanymi ruchami rozsmarowujemy kosmetyk, następnie techniką podszczypywania i ugniatania "rozbijamy tłuszcz". Możemy również posłużyć się gumową rękawicą do masażu, lub bańką chińską

Body wrapping. "Jest to zabieg polegający na owinięciu folią ciała, które wcześniej zostało posmarowane odpowiednim preparatem ujędrniającym lub wyszczuplającym. Podczas zabiegu możemy owinąć folią całe ciało, albo tylko poszczególne jego elementy np. brzuch i uda." Aby osiągnąć widoczne efekty metodę należy stosować 2-3 razy w tygodniu przez dłuższy okres czasu. Spotkałam się jednak z bardzo pozytywnymi opiniami na temat jej skuteczności. Jako, że na temat body wrappingu był mi dotychczas zupełnie obcy, po przeczytaniu kilku artykułów postanowiłam go od razu przetestować. 


Jak widzicie, do walki z cellulitem trzeba się porządnie przygotować i uzbroić w cierpliwość. Przeglądając przeróżne portale jestem w pełni zmotywowana. Zastanawiam się tylko, czy tego typu zdjęcia są czymś więcej niż efektem silnej wyobraźni grafików? Czy tylko za pomocą photoshopa modelki mogą cieszyć się gładką, jędrną skórą? Pora to sprawdzić na własnej skórze :)



Przygotowując się do tego artykułu wiele informacji czerpałam z bloga cellulitowo.pl [klik]
Wszystkich zainteresowanych tym tematem zachęcam do przeczytania artykułów właśnie z tej strony. 






1 komentarz: