środa, 16 stycznia 2013

Joga.

Wspomniałam już wcześniej, że jednym z moich celów jest opanowanie jogi na zaawansowanym poziomie. Na początku muszę zaznaczyć, że nie chodzi mi tu o techniki medytacji, czy jakieś metafizyczne wywody. Moja "joga" pozbawiona jest jakiejkolwiek duchowej głębi. Skupiam się tylko i wyłącznie na pracy nad ciałem. Jednym słowem chcę być zręczna i wygimnastykowana jak kociak :) 

Nawet 15 minut ćwiczeń dziennie spowoduje, że będziemy czuć się coraz sprawniejsze. Dodatkowo ćwiczenia działają odprężająco i rozluźniająco. Każdy ruch powinien być spokojny i  płynny. Dopiero po osiągnięciu konkretnej pozycji możemy ją stopniowo pogłębiać. Istotne jest tutaj zatrzymanie pozycji i wykonanie kilkunastu głębokich oddechów. Zbyt gwałtowne ruchy mogą prowadzić do naderwania mięśni i ścięgien, a taka kontuzja może wykluczyć z aktywności na kilka miesięcy. 
Podczas ćwiczeń wzmacniamy siłę mięśni, poprawiamy wytrzymałość i stabilność. W zależności od sposobu wykonywania ćwiczeń możemy się wyciszyć i zrelaksować, lub pobudzić. 

Jak zaczynałam, takie obrazki wywoływały u mnie podświadomy ból :) Przecież takie wygibasy są szalenie niemożliwe! Z każdym dniem czuję jednak, że jestem coraz bliżej takiej ekstrawagancji :) 




1 komentarz:

  1. Ja jogi nie praktykuję ale uwielbiam się rozciągać! Lubię to uczucie, kiedy moje wygibasy przyprawiają innych o wspomniane przez Ciebie bóle ;)

    OdpowiedzUsuń